Runmageddon Rekrut:Under Armour Tough Mudder kompletne![TEST]

20151004_131020

Kolejny sprawdzian na nieodkrytym dotąd terenie

W miniony weekend postanowiłem wyżyć się na hałdach kopalni KWK Sośnica w Gliwicach i przy okazji powoli zahartować się na zimę. Wystartowałem w kolejnym już dobrze sobie znanym Runmageddonie Rekrucie- cyklu biegów z przeszkodami na 6km i jakieś +30przeszkód. Po przebiegnięciu zazwyczaj okazuje się, że organizatorzy tak wierzą we wszystkich zmagających się z ich trasą, że trzeba do 6km dodać jeszcze 2,3. Nie ma lekko!!! W zawodach wzięło udział blisko 2500 wielbicieli m.in. biegania po błocie, brodzenia w wodzie, czołgania się pod zasiekami i wspinania na ściany. W ten weekend również na Śląsku w tym samym miejscu kolejnego dnia odbył się tzw finał ligi Runmageddonu. Mogli w nim wystartować tylko Ci, którzy zgromadzili odpowiednią liczbę punktów ze startów w tym roku. Dla wszystkich tych, którzy po raz pierwszy słyszą o tego typu biegach mogę z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że warto chociaż raz wystartować i sprawdzić siebie: swoją odporność, wytrzymałość..mówiąc ogólnie swój stan zdrowia. A Rekrut nie jest taki straszny. Pamiętajcie, że to pierwszy poziom trudności na tych zawodach. Jest jeszcze Classic[12-15km, +50przeszkód] oraz Hardcore[22-25km, +90przeszkód]. Osobiście podczas ostatniego startu nie zmęczyłem się za bardzo. Miałem świadomość, że tego samego dnia muszę wracać do stolicy do pracy, stąd też nie forsowałem się za mocno, a czasówka na tych 8km wyniosła 78minut i tylko jedna przeszkoda, której nie pokonałem, a zwie się 3-metrową ścianą;) Była bardzo mokra i tym samym śliska i ciężko było się wspiąć pomijając nawet fakt mojego wzrostu, a do najniższych nie należę[191cm]

Sprzęt do biegania

Niezwykle ważnym w tego typu biegach jest sprzęt do biegania. Z jednej strony mówię do siebie: Co Ty robisz? Zabierasz na trasę nowe ciuchy, obuwie a przecież będą do wyrzucenia po biegu. Nic z tych rzeczy!!! Jeśli kupujesz rzeczy do startów nie tylko w surwiwalu, ale generalnie do biegania musisz wybrać dobrze. Co to oznacza? Dobierz odpowiednio obuwie, zadbaj by Twoja skóra miała czym oddychać, a ubranie do biegu przepuszczało wodę, pot … Dobry wybór zawsze oznacza ograniczanie ryzyka, a jak wiemy źle dobrane obuwie często powoduje urazy, a nawet długotrwałe leczenie. Tym ważniejszy jest trafny wybór, a nie ukrywam, że zabierając na ostatni Runmageddon Rekrut ze sobą model Tough Mudder od marki Under Armour trafiłem w dziesiątkę.

1

Poznawaliście markę Under Armour razem ze mną również na jednej z poprzednich edycji Runmageddonu i możecie wrócić do tych testów tutaj. 

O modelu Tough Mudder

Jest jednak duża różnica przy obu modelach.  Przede wszystkim obuwie, który testowałem w ubiegły weekend jest kompletne jeśli myślimy o obuwiu, w którym mamy biec po górach, kamieniach, pagórkach, błocie, bagnie itp. Nieoceniona amortyzacja[w rezultacie lepszy czas] i kluczowy moment dla tego typu zawodów czyli utrzymywanie się na linii biegu. Przy zbieganiu z gór idealna dynamika i ‚nie wypinanie się z ciągu’. Tym określeniem nazywam jedną stronę dynamiki w obuwiu, która powoduje, że zachowujemy harmonię i balans naszego ciała mimo stromych górek czy jak w tym przypadku kopalnianych hałd, które kryją w sobie wiele nierówności. Kolejną właściwością o której wspomniałem w grafice jest odprowadzanie wody i chyba na ten temat już w wielu testach pisałem. Mogę tylko napisać, że to najistotniejsza część w obuwiu, które musi zdawać egzamin na Runmageddonie. Co chwilę podczas biegu spotykam się z bagnem, kałużami, czasami z bajorkiem w którym można pływać dosłownie! i po wyjściu z wody nie wyobrażam sobie dźwigania wody w obuwiu, a przecież walczę o jak najlepszy czas w zawodach. Ten model zdecydowanie wygrywa z modelem Micro G-Engage II, ale też muszę jasno i wyraźnie napisać, że but butowi nierówny! W poprzednim modelu Under Armour, który testowałem ilość materiału w bucie sprawiała, że woda po prostu miała się gdzie zbierać i tym ciężej było jej się wydobyć. Powracając do modelu Tough Mudder, który widzicie na zdjęciach jest bardzo mocno ograniczony materiałem i wyspecjalizowany do biegu górskiego i do niego przeznaczony. Ja jednak również przed Runmageddonem kilka razy pobiegałem sobie w nich luźne 5 i 10km i również czułem komfort i wygodę, a więc jak kto lubi:) Może trochę do obuwia tradycyjnego nie podobne, ale nie wygląd się liczy. Prawda?!

2

Wygoda o której wspominałem jest ważna, ale jeszcze ważniejsze jest dobranie obuwia w taki sposób by nasza stopa idealnie się w ten but wkomponowywała. W praktyce ogranicza to wszelkiego rodzaju ból i otarcia, skaleczenia. W wielkim stopniu również ograniczy możliwość wykręcenia nogi. A zatem podkreślam raz jeszcze, że model Tough Mudder to zdecydowanie dobra inwestycja biegacza. Jak zawsze bijemy się w myślami ile na obuwie wydać i rzucamy teksty typu:

Daj spokój Anna! Nie wydam tyle pieniędzy na głupie buty!

Chodź zajdziemy do sklepu i wybierzesz jakieś do stówki.

Po cholerę Ci takie obuwie?

Chce powiedzieć i to podkreślę, że dobre jakościowe obuwie kosztuje! Warto czasami zainwestować i warto biegać. Popieram każdą formę aktywności, która dba o moje zdrowie i kondycję. I nie ma, że boli…

Ból, który Ciebie całkowicie nie wyłącza…nie istnieje!

TESTER

Radosław Chmielewski –  dziennikarz sportowy, niespełniony piłkarz, biegacz wyczynowy. Na koncie kilkadziesiąt surwiwali, półmaratony oraz liczne biegi na luźne 5 i jeszcze luźniejsze 10km. Fan sportów Extreme. Od dwóch lat kocha deskę zwaną snowboardem[ona się w nim powoli zakochuje;)]. Mamie nie powiedział, ale skoczył z 4500metrów ze spadochronem! Ojj…już się chyba dowie:)

[divider]Warto Wiedzieć[/divider]

Więcej informacji jak zawsze znajdziecie na naszym FB oraz na Instagramie!

https://www.facebook.com/zyjeszpl

https://instagram.com/zyjeszpl/

Komentarze

comments

No Comments Yet

Comments are closed

Shares