Nigeryjczyk nie do podrobienia…czyli kod do zbadania stylu ulicy Nowego Jorku [Przeczytaj]

Wystarczy jedno spojrzenie na Instagram nigeryjskiej blogerki, dokumentalistki Erykah Ijeoma Achebe i łatwo jest pomyśleć, że masz dostęp do odległego świata. Pełno kolorów, wyrozumiałości, bardzo widocznego talentu.

Posty i obrazki z ostatnich podróży, piękne wydruki pokazujące niezwykłą pracę- tak wygląda strona 29-latki.  A zobaczycie ją tutaj

Stylistka Barneysa z Nowego Jorku  ma nigeryjskie pochodzenie, ale wychowywała się w Teksasie, a teraz dzwoni do domu w Nowym Jorku, korzysta z ekspresji mody, pomagając w wyciąganiu wielkich historii na światło dzienne.

„Ubranie, które noszę, opowiada moją historię. To wyraża mój nastrój i postawę w sposób, w jaki słowa nigdy nie potrafią opisać „- mówi Vogue.com

Zainteresowanie Achebe afrykańskimi projektantami, takimi jak Maki Oh czy Orange Culture, łączy ją z jego nigeryjskimi korzeniami. Mimo, że podróżuje dużo, po powrocie z wycieczki na Kubę, Nigeryjka zawsze powtarza, że tak naprawdę szuka cały czas nowojorskiego stylu ulicy do ciągłej inspiracji.

Prezentując uczucia kobiety w Nigerii, mam przeświadczenie, że to co pokazuje nie wpływa na trendy, których nieustannie poszukuje na ulicach Nowego Jorku- mówi Erykah.

Moda jest afrykańską kobietą. To takie narzędzie samopoznania

Styl afrykańskich kobiet jest ich wyrazem ekspresji. Myślę, że moje wczesne wspomnienia z lat dzieciństwa o świadomości mody zaczęły się podczas pierwszych lat nauki. Moja matka naprawdę zainspirowała moją unikalną interpretację stylu. Pamiętam, gdy oglądałam jej ubrania na imprezę z Nigerii i szukałam jak najbardziej wyszukanego  nakrycia głowy. Wiecie takie pomieszanie kolorów. Odwaga! Właśnie od tego zaczął się mój sekretny romans z modą.

Lubię przesyłać moje nigeryjskie korzenie do wrażliwości zachodniej mody. Odważne odbitki, kolory i moja obsesja „lat 80-tych” sprawiają, że ten świat staje się moją codziennością. Ubieram się tak, jak się czuję bez względu na dyktowane trendy. Zawsze miałam szacunek dla kolorów i faktur. Uwielbiam mieszanie niekonwencjonalnych kolorów razem.

Kultura ulicy jest tam, gdzie leży jej styl

Muszę przyznać, że najbardziej inspiruje mnie scena uliczna. Myślę, że dobry projektant rozwija się z ulic. Kiedy patrzę na początkujących projektantów, czuję, że wszyscy zaczynają wyglądać jak kopie węgla. Obecnie mam obsesję na punkcie londyńskiej marki, Rejina Pyo.

Tak bardzo się cieszę, że niedawno pojawiło się silne zapotrzebowanie na autentyczne afrykańskie projekty. Byłam wielkim fanem Maki Oh i Orange Culture od czasu, kiedy wprowadzili na rynek swój kanał. Kocham I Am Isigo i Omondi za ich minimalną estetykę. Loza Maléombho zryła mi głowę, kiedy kilka lat temu natrafiłam na jej kolekcję. Uwielbiam również linię torebki z Ghany, Aaks.

Przegląd rynku mody

Grace Jones jest ikoną! Ona utorowała drogę dla czarnych dziewcząt wszędzie. Naprawdę inspiruje mnie, jak bardzo wpłynęła na modę i jak wyglądała wcześniej. Kiedy myślę o stylu, myślę o Dianie Ross, Michaelu Jacksonie, Erykah Badu, o wielu żonach Feli Kuti, które miały duży wpływ na sposób, w jaki zbliżam się do mody każdego dnia.

Podróżować za granicę

Podróże na Kubę były niedawno niesamowite. Podróżowanie naprawdę pozwala mi widzieć świat przez inny obiektyw. Wierzcie lub nie, nie robię zbyt dużo zakupów podczas podróży. Większość czasu staram się poświęcać na poznanie miasta, na rozmowy z mieszkańcami. Zazwyczaj kupuję tylko od ulicznych sprzedawców lub na lokalnych straganach. Kiedy byłam w Londynie w zeszłym roku, kupiłam rzecz z mosiądzu z Bliskiego Wschodu z Portobello Market. Kupuję rzeczy, których nie mogę znaleźć nigdzie indziej.

Źródło: Vogue\Żyjesz.pl

Komentarze

comments

No Comments Yet

Comments are closed

Shares