Agnieszka Jerzyk i Aliaksandr Vasilevich zwycięzcami Enea 5150 Warsaw!

Aliaksandr Vasilevich (BLR) jako pierwszy wbiegł na metę prestiżowych zawodów triathlonowych Enea 5150 Warsaw. Wśród kobiet zwyciężyła reprezentantka Polski, Agnieszka Jerzyk. Na uwagę zasługuje fakt, iż wynik ubiegłorocznego zwycięzcy (Elliot Smales, 1:55:57) w tym roku nie wystarczyłby do wejścia na podium.

 Punktualnie o godz. 9 rano zawodnicy elity sportowej Enea 5150 Warsaw ruszyli na półtorakilometrowy odcinek pływacki w Zalewie Zegrzyńskim. Jako pierwszy z wody wyszedł młody Polak, Mateusz Rak w czasie 18:27.  Dwie sekundy tracił do niego Tomasz Brembor (POL), a trzeci w strefie zmian T1 zameldował się Niemiec, Sean Donnelly. Poza pierwszą dziesiątką rywalizację w wodzie ukończył najbardziej utytułowany ze startujących zawodników, Filip Ospaly (CZE).

Etap kolarski mocno przetasował stawkę. Już na samym początku z rywalizacji odpadł Sean Donnelly, który złapał gumę. Szaleńcze tempo narzucił natomiast Aliaksandr Vasilevich, który na szybkiej trasie prowadzącej znad Zalewu Zegrzyńskiego na warszawski Plac Teatralny rozwijał prędkości dochodzące nawet do 55 km/h. Do strefy zmian T2 dojechał pierwszy, a za jego plecami znajdowało się trzech Polaków – młody, niezwykle utalentowany Kacper Stępniak oraz bardziej doświadczeni Mateusz Kaźmierczak i Łukasz Kalaszczyński. Na 8. pozycji na trasę biegową wybiegł Filip Ospaly.

Kończący swoją karierę, 41-letni reprezentant Czech, dał jednak jeszcze jeden pokaz swojej klasy na odcinku biegowym. Na 10-kilometrowej trasie poprowadzonej m.in. Krakowskim Przedmieściem, ul. Karową oraz w okolicach Teatru Wielkiego i Placu Piłsudskiego, mijał kolejnych rywali. Na dobiegu do mety rozegrał się pasjonujący finisz pomiędzy Czechem a Tomaszem Szalą. Ostatecznie Czech  musiał uznać wyższość Polaka i zajął piąte miejsce. Do podium zabrakło mu 3 sekund. Prowadzenia do końca nie oddał Aliaksandr Vasilevich, który z czasem 1:53:08 ustanowił nowy rekord trasy. Na drugim stopniu podium stanął Łukasz Kalaszczyński, a za nim Marcin Ławicki.

Co ciekawe, wyniki aż sześciu najlepszych zawodników tegorocznych zawodów były lepsze od rezultatu ubiegłorocznego zwycięzcy, Elliota Smales’a (GBR), który wbiegł na metę u stóp Teatru Wielkiego w czasie 1:55:57.

Bardzo się cieszę ze zwycięstwa. Wyszedłem szósty z wody, ale udało mi się objąć prowadzenie na etapie kolarskim, pomimo dość uciążliwego wiatru. Na biegu kontrolowałem już sytuację. Same zawody uważam za świetnie zorganizowane. Na pewno będę wracał do Polski, planuję już start w sierpniowych zawodach Enea IRONMAN 70.3 Gdynia powered by Herbalife – powiedział na mecie zwycięzca, Aliaksandr Vasilevich.

W rywalizacji kobiet na starcie stanęła cała czołówka polskich zawodniczek, w tym ubiegłoroczna zwyciężczyni zawodów, Paulina Kotfica. Bezkonkurencyjna okazała się jednak Agnieszka Jerzyk (czas: 2:04:52), która jako pierwsza wyszła z wody i prowadzenia nie oddała już do końca zawodów. Kotfica była dopiero piąta po etapie kolarskim, ale podczas biegu udało jej się szybko odrobić niewielką stratę do Joanny Sołtysiak i Ewy Komander. Ostatecznie zajęła 3. miejsce, za plecami finiszującej na drugim miejscu Marii Cześnik.

Jestem bardzo zadowolona z tego występu. Najbardziej z pływania, bo pierwszy raz w życiu prowadziłam po tym etapie. Rzadko startuję w Polsce, a dziś miałam okazję pobiec na tej niesamowitej trasie, w pięknej scenerii Krakowskiego Przedmieścia i centrum stolicy – cieszy się Agnieszka Jerzyk. – Warszawa jest dla mnie szczęśliwa – mam stąd życiówkę w półmaratonie, wygrałam tu też swoje pierwsze zawody. Dziś stawka była bardzo mocna, można powiedzieć, że Enea 5150 Warsaw to w tym roku takie nieoficjalne mistrzostwa Polski. Tym bardziej cieszy więc zwycięstwo –

W zawodach Enea 5150 Warsaw wzięło udział prawie 1000 zawodników.

Wśród nich znaleźli się m.in. Beata Sadowska, Karolina Gorczyca i Maciej Dowbor, który po udanym występie w warszawskiej imprezie rok temu, tym razem wystartował w sztafecie, jako kolarz:

To dla mnie zupełnie nowe doświadczenie, ale jak najbardziej pozytywne. Taka praca zespołowa i odpowiedzialność za wynik całego teamu są bardzo motywujące. Na Moście Północnym złapał mnie skurcz. Gdybym jechał indywidualnie pewnie bym odpuścił i mówiąc kolokwialnie „dotoczył się do końca”. Ale pomyślałem wtedy, że Marcin Konieczny, który startował ze mną w sztafecie, przyjechał na ten wyścig specjalnie z Olsztyna. Powiedziałem sobie, że muszę dać z siebie wszystko – powiedział popularny prezenter. – Poza tym nie będę ukrywał, że Enea 5150 Warsaw to moje ulubione zawody w polskim kalendarzu triathlonowym. Dobrze poszło mi tu rok temu, lubię tę trasę i trochę jednak żałuję, że tym razem nie mogłem wystartować indywidualnie – przyznał.

Rywalizację sztafetową ukończyła też reprezentacja Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy w składzie: Janusz Samel (pływanie), Michał Olszewski (rower) i Marcin Kraszewski (bieg).

WYNIKI:

PRO MEN

  1. VASILEVICH Aliaksandr (17) BLR 01:53:08
  2. KALASZCZYŃSKI Łukasz (6) POL 01:54:29
  3. ŁAWICKI Marcin (2) POL 01:55:29

PRO WOMEN

  1. JERZYK Agnieszka (27) POL 02:06:53
  2. CZEŚNIK Maria (19) POL 02:11:17
  3. KOTFICA Paulina (20) POL 02:12:43

 

Komentarze

comments

No Comments Yet

Comments are closed

Kontakt

Kontakt

 

Shares