Brad Pitt przyznał się do alkoholizmu i trawki. Czy ktoś jeszcze wierzy w wyidealizowany świat „Hollywoodu”? [Smutne]

Jeden z najpopularniejszych aktorów na świecie, Brad Pitt w wywiadzie dla magazynu „GQ Style” opowiedział o problemie z alkoholem, marihuaną i przyznał, że rozpoczął terapię, która ma mu pomóc przejść przez rozwód z Angeliną Jolie.

Gdy do mediów trafiła wiadomość o rozwodzie Brada Pitta i Angeliny Jolie, wielu nie mogło złapać tchu. Tacy idealni, stworzeni dla siebie. Tak pięknie zagrali w Mr. & Mrs. Smith i się w sobie zakochali. Świat jednak nie jest tak prosty, a bardziej złożony. Po raz kolejny powinniście walnąć się w pierś i bardzo mocno dzielić informacje z kolorowej prasy, bulwarówek, które żyją z przejaskrawiania świata i z lekka mijają się z prawdą.

Choć sprawa rozwodowa wciąż jest przed nimi, osiem miesięcy po tym, jak Angelina Jolie złożyła wniosek o rozwód, Brad Pitt udzielił pierwszego wywiadu, w którym opowiada nie tylko o swoich problemach z alkoholem, ale również o trudnościach, które napotkał na swojej drodze.

GQ Style
fot. GQ Style

 

Nie pamiętam dnia, od kiedy ukończyłem szkołę, kiedy nie piłbym lub nie paliłbym skręta. Jestem bardzo szczęśliwy, że skończyłem z tym. Mam na myśli, że skończyłem ze wszystkim oprócz skrętów, kiedy założyłem rodzinę. Ale w ubiegłym roku nie radziłem sobie. Za dużo piłem i to stało się problemem. Cieszę się, że minęło już pół roku, odkąd jestem trzeźwy. To słodko-gorzki czas, podczas którego odzyskałem czucie w palcach (…). Szczerze mówiąc, potrafiłem opić Rosjanina jego własną wódką. Byłem zawodowcem. Byłem w tym dobry – powiedział Brad Pitt w wywiadzie dla „GQ Style”. 


 

Aktor odniósł się także do rozwodu z Angeliną Jolie, którym od wielu miesięcy żyją media niemal z całego świata. Po publicznych oskarżeniach, para zdecydowała się dojść do porozumienia i rozstać się za zamkniętymi drzwiami.


 

Prawnik powiedział mi kiedyś, że w sądzie nikt nie wygrywa. Ten, kogo poturbowano najmniej, może uważać się za szczęściarza. Nie zwycięzcę. To strasznie mnie uderzyło. Spędzasz rok budując sprawę, próbując udowodnić, że to ty masz rację, a nie oni, a każda kolejna rozprawa to tylko inwestycja w dalszą nienawiść. Odpuściłem. I na szczęście Angelina zrobiła to samo. Staraliśmy się myśleć o dzieciach. Z dnia na dzień ich rodzinę rozerwano na strzępy – powiedział Brad Pitt. 


 

Brad Pitt przyznał się do alkoholizmu i trawki. Czy ktoś jeszcze wierzy w wyidealizowany świat „Hollywoodu”?

fot. GQ style
fot. GQ style

Aktor przyznał, że ten trudny czas to okres przyglądania się swoim słabościom i porażkom. Wciąż ma w sobie wiarę, że świat jest sprawiedliwy i odczuwa potrzebę poszukiwania jej w sobie. Nie ukrywa też, że decyzja o rozwodzie zaskoczyła go.


Pamiętam i mówię poważnie, że w zeszłym roku nawiedziła mnie myśl: ktoś przechodził przez podobny skandal, wszędzie było o tym głośno. Pomyślałem: Dzięki Bogu, że nigdy nie będę musiał przez to przechodzić. Mam swoje życie, swoją rodzinę, robię swoje, nie robię nic nielegalnego, nie wchodzę nikomu w drogę. A teraz? Jak brzmiał ten cytat Davida Fostera Wallace’a? Prawda cię wyzwoli, ale najpierw sponiewiera – powiedział Brad Pitt w rozmowie z „GQ Style”. 


Warto Wiedzieć!

Brad Pitt stwierdził, że w przyszłości nie widzi siebie jako aktora. Powrócić do równowagi pomaga mu praca, którą uwielbia, i w której może wykorzystać własne ręce. Od pewnego czasu pracuje w glinie, gipsie, metalu i drewnie.

I choć rozwód gwiazdorskiej pary wydaje się nieunikniony, wszystko wskazuje na to, że Brad Pitt wziął się w garść i powrócił na właściwe tory. My zaś wierzymy, że rodzina powróci do równowagi. Nie będzie to łatwe… Swoją drogą wywiad ten jest oczyszczeniem czy zagrywką przed sprawą rozwodową?! Nie znamy Brada, a więc nie odpowiemy.

 

 

Komentarze

comments

No Comments Yet

Comments are closed