Muniek Staszczyk kończy 60 lat. Lider T.Love ma co świętować i o czym opowiadać

Muniek Staszczyk, lider zespołu T.Love, świętuje 60 urodziny. Napisać, że to jedna z najbardziej barwnych karier muzycznych to jakby nie napisać nic. Życie polskiej gwiazdy Rock’N’Rolla to materiał na wieloodcinkowy serial dokumentalny.

Założyciel i lider zespołu T.Love od kilku dekad pozostaje aktywny w branży muzycznej, a utwory stworzone z T.Love na stałe zapisały się na kartach historii. O jego sukcesie nie świadczy tylko status i pozycja w zespole . W pojedynkę jest równie mocny. Bywa, że zaśpiewa też w duetach i patrząc na utwory ze Stanisławą Celińską czy Kasią Sienkiewicz(Kwiat Jabłoni) tam też widzimy sukcesy.

Skąd wziął się sukces Muńka Staszczyka i jak to robi, że mimo tylu lat na scenie dalej jest tak 'płodnym’ artystą?!

Kiedy słyszymy takie przeboje jak m.in. „Warszawa”, „Chłopaki nie płaczą”, „Bóg”, „King” czy „To wychowanie” mówimy Muniek Staszczyk. Urodził się 5 listopada 1963 r. w Częstochowie. Ukończył częstochowskie IV Liceum Ogólnokształcące im. Henryka Sienkiewicza oraz wydział polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego. W czasie studiów mieszkał w akademiku UW przy ul. Kickiego na warszawskim Grochowie.

W 1979 założył zespół Schoolboys. Następnie współtworzył z Markiem Kramerem zespół Opozycja, znany też jako Atak, z którym w listopadzie 1981 wystąpił na II Festiwalu Nowej Fali w Toruniu i na Festiwalu w Jarocinie.

W styczniu 1982 założył zespół Teenage Love Alternative, z którym debiutował występem na studniówce IV LO, a następnie wystąpił m.in. podczas malborskiego festiwalu „Malrock 1983” i Festiwalu w Jarocinie w 1984. Od 1986 zespół nosi nazwę T.Love. Równocześnie z działalnością w zespole, w latach studenckich tworzył duet „Jesus Płochares” z Wojciechem Płocharskim, z którym wystąpił na Ogólnopolskim Przeglądzie Piosenki Aktorskiej, a w 1983 przez kilka tygodni śpiewał w zespole Trawnik.

W 1982 r. powstał T.Love Alternative. Cztery lata później zespół przyjął aktualnie znaną nazwę T.Love.

Zmotywowani przez nudę w trakcie stanu wojennego zaczęliśmy we czwórkę, w mieszkaniu jednego z naszych kolegów, Darka Zająca, który był później klawiszowcem, próbować grać. Wszyscy byliśmy mocno zainspirowani muzyką punkrockową, która wtedy była bardzo popularna. Był to zespół podziemny, wtedy takich zespołów nikt nie wydawał. Wszystko zaczęło się od występu w Jarocinie w 1983 r. Ten występ dał nam taki wiatr w żagle! Nikt nas nie chciał wydawać, więc zaczęliśmy się wydawać sami. Oczywiście, nie była to popularność masowa, ale w małym nakładzie zaczęliśmy docierać do ludzi. Nie było z tego żadnych pieniędzy– wspominał Muniek w rozmowie z Polską Agencją Prasową (PAP).

Latem 1989 wyjechał w celach zarobkowych do Londynu. W grudniu 1989 wrócił do Polski, po czym założył zespół Gary i Gitary[18], który następnie porzucił na rzecz reaktywowanego T.Love. W 1990 został redaktorem magazynu młodzieżowego „Atak”. W 1992 wydał książkę wspomnieniową Dzieci rewolucji, którą napisał na podstawie swojej pracy magisterskiej. W 1993 został perkusistą zespołu Paul Pavique Movement założonym przez Pawła Dunina-Wąsowicza oraz wydał tomik poezji pt. Gandża.

Lata 90. były okresem, gdy staliśmy się zespołem profesjonalnym i zaczęliśmy zarabiać jakieś małe pieniądze za muzykę. Był to początek popularności zespołu, która trwa do dzisiaj – opowiadał Staszczyk.

W 1994 r. ukazała się koncertowa płyta „I Love You” a zespół wyjechał po raz pierwszy na koncerty do USA. Trzy lata później, w 1997 r., ukazał się kultowy album „Chłopaki nie płaczą”

Moment w którym musiał złapać oddech

W lipcu 2019 r. Muniek Staszczyk w ciężkim stanie trafił do szpitala. Lider T.Love miał wylew. Jego życie zawisło na włosku. Na szczęście artysta pokonał chorobę i wyszedł na prostą.

Około pierwszej film się skończył. Znaleźli mnie o 14 następnego dnia. Ten hotel ma duże obłożenie, potrzebowali pokoju. A tu leży facet we krwi. Obsługa nie wiedziała, co robić, czy to nie zabójstwo. Wezwali policję — powiedział Staszczyk i nawiązał do krwi, która pojawiła się po wylewie: „Dzięki Bogu poszło nosem, nie zalało mi mózgu. Tylko dlatego żyję”- mówił w wywiadzie dla Gazety Wyborczej.

Wiele razy można było go zobaczyć podczas koncertów pod wpływem. Sam wyznał, że nie stronił od alkoholu i narkotyków. Po wylewie zaczął bardziej dbać o siebie. Jak sam potwierdził, za namową lekarzy zupełnie zrezygnował z picia alkoholu i kawy. Wydaje się, że Muniek wyszedł na prostą, bo otrzymujemy co chwilę kolejne przeboje.

Czy Muniek Staszczyk lubi jeszcze szokować? Czy lubi być w centrum zainteresowania? Odpowiedź przyszła wraz z jego ostatnim występem w Sopocie. Chodzi o koszulkę z wulgarnym napisem, którą założył Muniek. Jak przekonywał wokalista – Chodziło o dobrą zabawę.

Fot. Instagram muniekstaszczyk_official

Muniek Staszczyk rozpoczyna sezon na świąteczne przeboje

Ku zaskoczeniu fanów, to właśnie T.Love rozpoczyna w tym roku sezon świątecznych piosenek! „To chyba miłość jest” rozgrzewa jak zimowa herbatka i wełniany koc. Ta piosenka to hymn na cześć miłości ze wszystkimi jej obliczami – i tym słodkim, i tym mniej pogodnym. Poza tym nie da się zaprzeczyć, że długie zimowe wieczory i atmosfera świąt sprzyjają okazywaniu sobie miłości bardziej niż jakiekolwiek Walentynki.

Jak śpiewa Muniek – „kiedy pada śnieg, tulisz się jak dziecko”. Czego chcieć więcej na Święta? Wzruszających, ciepłych historii pełnych dobrego humoru, które choć oderwą nas od codzienności. Piosenka promuje film „Uwierz w Mikołaja”. Tekst: Muniek Staszczyk Muzyka: Jan Benedek Produkcja: Jak Benedek Mix: Jan Benedek Master: Jacek Gawłowski

Zdjęcia: Instagram muniekstaszczyk_official

Nie chcesz przegapić ciekawych informacji? Zaobserwuj Żyjesz.pl na  Instagramie  i Facebooku. Oglądaj nas na Instastories.

Komentarze

comments

No Comments Yet

Comments are closed